PORADNIKI

Tłumacz elektroniczny niezbędny w plecaku podróżnika

Nowoczesne technologie na przestrzeni ostatnich lat uczyniły podróżowanie i komunikację znacznie łatwiejszymi. Dziś za sprawą samolotów pokonujemy tysiące kilometrów w zaledwie kilka godzin. Dzięki internetowi jesteśmy w stanie uzyskać wszelkie informacje o najodleglejszych miejscach, a superszybkie łącza pozwalają nam utrzymać stały kontakt z najbliższymi nawet na drugim końcu świata.

 
Drogowskaz miasta

Jednak osoby chętne do odkrywania nowych miejsc wciąż muszą się jeszcze zmagać z jedną barierą – językową. Jednak i tu technologia przychodzi z pomocą za sprawą elektronicznych tłumaczy mowy, które potrafią zaoferować już bardzo wysoki poziom przekładu dowolnego języka. Jeżeli więc planujesz w bliższej lub dalszej przyszłości podróż, i spodziewasz się trudności w komunikacji z miejscową ludnością, powinieneś zainteresować się tego typu urządzeniami.


ili - czy warto inwestować w nieistniejący produkt?

Na całym świecie triumf święcą wszechobecne startupy. Czym są? Jak działają? Czy są uczciwe? Dlaczego ich rozkręcanie jest tak popularne i dochodowe? Przyjrzymy się dzisiaj temu zjawisku bliżej, na podstawie kilku przykładów z dziedziny tłumaczy elektronicznych. Muszę przyznać, że szumnie zapowiadane na ten rok premiery elektronicznych urządzeń tłumaczących, ili od Logbar oraz słuchawki The Pilot stworzonej przez firmę Waverly Labs, były dla mnie inspiracją do napisania tego artykułu.

Startup i Crowdfunding - czym są?

U podstawy każdego startupu leży fantastyczny pomysł. Człowiek lub grupa ludzi wpada na niego i próbuje przejść drogę od zera do bohatera bez wkładu finansowego, za to z wielkim zapałem i optymizmem. W przypadku usług, programu komputerowego czy aplikacji uzyskanie rentowności startupu wydaje się łatwiejsze niż w przypadku fizycznego produktu, ponieważ zwykle nie trzeba organizować produkcji, która składa się z wielu kosztownych etapów. Metody pozyskania funduszy są różne, począwszy od uzyskania dotacji ze strony państwa czy organizacji komercyjnych dysponujących tego typu środkami, przez wsparcie kredytowe ze strony banków, kończąc na metodach crowdfundingowych, czyli umiejętnym nakłonieniu swoich przyszłych potencjalnych klientów do tego by wsparli projekt lub kupili oferowany - jeszcze nieistniejący (!) - produkt w tzw. przedsprzedaży.

Ryzyko konsumenckie w przypadku tej ostatniej opcji jest spore, jednak niektórym firmom z powodzeniem udaje się uzyskać potrzebne środki na to, by wypromować i wyprodukować obiecane urządzenie. Czasami jednak nieuczciwi oferenci poprzestają jedynie na bardzo dobrze przygotowanej promocji pokazującej jak cudownie działa produkt, którego jeszcze nie ma, a resztę uzyskanych pieniędzy zwyczajnie defraudują.

SIGMO - czyli ponad 3 tysiące oszukanych ludzi

Jednym z bardziej znanych przypadków w kręgu urządzeń tłumaczących była próba uzyskania środków na wyprodukowanie tłumacza SIGMO. Głośna i kolorowa kampania skłoniła aż 3371 ludzi do zasponsorowania produktu, który nigdy nie ujrzał światła dziennego. Za pośrednictwem portalu crowdfundingowego Indiegogo - Sigmo Team uzyskał, dzięki ufności ludzi, prawie $250.000, a zakładał, że na wyprodukowanie tego urzdzenia potrzebował tylko $15,000.

Firma obiecywała premierę swoich urządzeń na 2014 rok, jednak nic takiego nie nastąpiło. Początkowo odwlekano termin premiery, jednak od tego czasu minęły już prawie 3 lata, a na stronie ich produktu na portalu crowdfundingowym można zobaczyć komentarze setek oszukanych ludzi, którzy bezskutecznie próbują odzyskać swoje pieniądze. Firma przestała kontaktować się ze swoimi sponsorami, którzy zainwestowali od $1 do nawet $4100.

Słynna “Ryba Babel” czyli translator The Pilot w formie słuchawki dousznej

Kolejny produkt z bliskiej nam kategorii, który niesamowicie pobudza wyobraźnię dzięki swemu nietypowemu kształtowi i zastosowaniu to The Pilot czyli słynna już chyba na całym świecie “Ryba Babel”. Premiera przesuwana była aż trzykrotnie! Początkowo zapowiadana na wrzesień 2016 została przeniesiona na maj 2017. [pisałem o tym w moim artykule: Zapowiedzi i nowości na rynku tłumaczy elektronicznych w 2017 roku] W marcu 2017 data została przeniesiona kolejny raz, na późne lato 2017, ale czy to ostateczna data? Waverly Labs czyli firma, która jest odpowiedzialna za ten pomysł, to również startup, który jest finansowany dzięki hojności sponsorów. Projekt uzbierał do tej pory zawrotną sumę $4,424,256! Prawie 20 tysięcy osób zgłosiło swoją chęć zakupu Pilota w przedsprzedaży w cenie $199. Końcem wakacji dowiemy się czy firma Waverly Labs dotrzymała obietnicy i rozpoczęła dystrybucję urządzeń do odbiorców końcowych. Dowiemy się także, czy urządzenie działa tak, jak pokazują to spoty reklamowe. Sam CEO Waverly Labs - Andrew Ochoa w wywiadzie dla Forbes’a mówi “This thing isn’t the Babel Fish, it is only going to work in certain conditions”. Jakie są te szczególne warunki? Tego niestety nie wyjaśnia.. Podczas styczniowego pobytu w Stanach Zjednoczonych próbowałem skontaktować się z przedstawicielem firmy, a także odwiedziłem miejsce, które jest rzekomą siedzibą firmy. Na miejscu nie zastałem nikogo, a sam adres podawany na stronie firmy to jedynie opłacone miejsce rejestrowe z możliwością czasowego wynajęcia biura lub sali konferencyjnej. We mnie ten fakt budzi jeszcze większe wątpliwości.

ili - tłumacz, który jeszcze nie istnieje

W 2015 roku swoją kampanię urządzenia tłumaczącego rozpoczęła firma Logbar. Ich potencjalny produkt ili miał, według informacji zawartych w filmach promocyjnych, zrewolucjonizować świat i komunikację międzyludzką. W styczniu 2016 roku podczas Konsumenckich Targów Technologicznych w Las Vegas (CES), dla uwiarygodnienia swojej obecności na rynku, Logbar ogłasza wypuszczenie na rynek swojego produktu latem tego samego roku. Urządzenie jednak nadal nie jest sprzedawane.
Do tej pory nie udało mi się zweryfikować czy firma Logbar poszukuje sponsorów wśród swoich potencjalnych klientów - lecz jeśli wy macie bardziej szczegółowe informacje na ten temat koniecznie dajcie mi znać (najlepiej mailowo: bartosz.merech@ranking-tlumaczy.pl).
Ja wiem na pewno, że za pośrednictwem swojej oficjalnej witryny Logbar zbiera dane osób, które są zainteresowane kupnem tego urządzenia. Tu pragnę przypomnieć, że dane takie jak imię i nazwisko czy chociażby adres e-mail są w dzisiejszych czasach na wagę złota - uważajcie więc komu i gdzie je udostępniacie.

Ring - rozwiązanie smart, które nie spełniło oczekiwań

Reputacja firmy Logbar jest tym bardziej wątpliwa, że w 2013 roku zastosowali oni bowiem schemat Sigmo i za pośrednictwem platformy crowfoundingowej Kickstarter otrzymali od 5161 osób ponad $880.000 na rzecz swojego innego planowanego produktu z dziedziny elektroniki mobilnej. Ring - bo tak nazywa się to nieistniejące urządzenie - również otrzymało statuetkę za innowację podczas CES. Część sponsorów projektu Ring otrzymała swoje urządzenia, jednak recenzje nie pozostawiają złudzeń - urządzenie nie działa tak jak to obiecywał producent w swoich materiałach promocyjnych .



Szumne działania marketingowe i brak produktu

ie twierdzę, że każdy startup jest skazany na porażkę lub jest prowadzony przez nieuczciwych przedsiębiorców, wręcz przeciwnie, to świetny sposób na realizację wspaniałych pomysłów przez zwykłych ludzi. Jednak, powyższe przykłady dość jasno wskazują na to, że dobrze dofinansowane działania marketingowe są w stanie wprowadzić w błąd i naciągnąć tysiące ludzi, którzy potrzebują konkretnych rozwiązań.
Każdego dnia na świecie powstają dziesiątki innowacyjnych produktów, które mają służyć człowiekowi i poprawie jego codziennego życia. Setki pomysłów, nigdy nie zostaje zrealizowanych, a część z nich to zwykłe oszustwo. Warto zatem przed podjęciem decyzji o zakupie, sprawdzić czy produkt oferowany przez firmę rzeczywiście istnieje i jak działa.

Podsumowując, jeśli poszukujesz tłumacza elektronicznego i twoją uwagę przykuł jeszcze nie istniejący produkt firmy Logbar lub Waverly Labs - sprawdź najpierw tłumacze elektroniczne, które już istnieją i świetnie funkcjonują na rynku. Warto czytać opinie, sprawdzać zestawienia i rankingi produktów, na które zamierzamy wydać pieniądze.
Mam nadzieję, że publikowane przeze mnie artykuły pomogą ci w dokonaniu wyboru!

Pozdrawiam serdecznie!
Bartosz Merech
Ranking-Tłumaczy.pl
kontakt: bartosz.merech@ranking-tlumaczy.pl

Tekst opublikowany 31.03.2017 na łamach portalu

Zmiany i nowości na rynku Tłumaczy Elektronicznych w 2017

Czy Wy też macie wrażenie, że z roku na rok przybywa wytworów technologii, które gdzieś już widzieliście? A dokładniej mam na myśli - widzieliście je w filmach science fiction?

Ryba babel - douszny tłumacz symultaniczny czy to już w tym roku?

Czy to już w tym roku doczekamy się właściwej premiery tego, przez wielu wyczekiwanego, urządzenia wspierającego tłumaczenie? Wszystko wskazuje na to, że tak. Technologia, która ma umożliwić komunikowanie się dwóch osób posługujących się różnymi językami i to w czasie rzeczywistym jest już na wyciągnięcie ręki.

Zapowiadana szumnie na wakacje 2016 premiera illi nie doszła do skutku, może w tym roku producent zaskoczy nas i będziemy mogli poprosić o jeden pocałunek dziewczynę, która nie mówi w naszym języku za pomocą małego gadżetu przymocowanego na szyi? Reklama z 2016 była obiecująca.

Kolejną nowością na rynku tłumaczy elektronicznych może okazać się mała, douszna słuchawka o nazwie Pilot. Jej modernistyczny wygląd przypomina nieco małą rybkę z powieści Autostopem przez galaktykę. Zadaniem słuchawki ma być tłumaczenie w czasie rzeczywistym rozmowy pomiędzy dwoma osobami, które nie posługują się tym samym językiem. I tu znów mamy dość ciekawą, uderzającą w romantyczne tony, reklamę o miłości ponad granicami.
Premiera urządzenia planowana jest na maj 2017 ale póki co producent zbiera jedynie pieniądze od potencjalnych zainteresowanych kupnem produktu.

Z nieoficjalnych informacji uzyskanych od producenta urządzeń Vasco dowiedziałem się, że również oni planują wypuszczenie na rynek urządzenia ze słuchawką, które umożliwi komunikację dwóch, a docelowo nawet większej ilości osób. Producent zapowiada swoją premierę jeszcze przed majem tego roku. Widzimy więc tutaj prawdziwy wyścig zbrojeń firm specjalizujących się w produkcji tłumaczy elektronicznych. Która z nich okaże się najlepsza, wypuszczając najszybciej i najsprawniej swoje urządzenie tłumaczące na rynek? A może ktoś jeszcze nas zaskoczy?

Na prawdziwą symultaniczność tych urządzeń najpewniej przyjdzie nam poczekać jeszcze kilka lat, jednak już w obecnej formie ich szybkość tłumaczenia robi ogromne wrażenie!


Jak prezentował się rynek tłumaczy elektronicznych w 2016 roku podsumowanie

Rok 2016 możemy uznać za czas wielkich pożegnań, a także powitań. Było też kilka reedycji i powrotów. Zauważalna była także tendencja do odchodzenia od tradycyjnej formy na rzecz innowacji w zakresie hardware’u.

Poże​gna​nie Luxa i P900

Silne sympatie do ekranów dotykowych na rynku tłumaczy elektronicznych, spowodowały przemiany w obrębie hardware’u u jednego z gigantów tej branży - Ectaco. Podobnie jak Vasco Electronics, ten producent również przesiada się z tradycyjnej, do tej pory, formy „foldable” (urządzenie składane z klawiaturą) na bardziej nowoczesny hardware z dotykowym ekranem. Co prawda ilość tłumaczeń nadal nie może równać się z tym, co oferują konkurenci, jednak może to wskazywać tendencje, którym główny tor wytyczają takie produkty jak Traveler czy Translator od Vasco Electronics.

Pre​miera C-Pen Dic​tio​nary

Nowością roku 2016 zdecydowanie jest słownik C-Pen. Sprytne urządzenie tłumaczące, wyposażone w słownik Oxfordu, dostępne w wersji z siedmioma językami. Sprawdzi się z pewnością w rękach tych, którzy znają język angielski i chcą poszerzać swoje umiejętności językowe lub poszerzać ich gamę np. o chiński, rosyjski czy francuski.

Vasco Tra​ve​ler Solid 2 – pre​miera

Nagrodzony w 2015 roku Vasco Traveler Solid, doczekał się w 2016 swojego godnego następcy. Producent zadbał o nowy hardware – zdecydowanie szybszy procesor, a także więcej pamięci RAM, które wpływają na szybkość działania wszystkich aplikacji tego urządzenia, a także zwiększają możliwości w zakresie przechowywania danych. Młodszy brat Solida wyposażony został również w baterię o większej pojemności, która znacząco wydłuża jego czas pracy. Dodatkowym atutem może być odświeżony wygląd samego urządzenia, jak i samych aplikacji, które z roku na rok wydają się działać coraz lepiej.

Urzą​dze​nia klasy A+ od Vasco Elec​tro​nics

Myślę, że każdy kto miał okazję wypróbować tłumacza od Vasco z dedykowanym dla niego skanerem tekstu, przyzna mi rację, że to naprawdę wysokiej klasy sprzęt. Zachwyca przede wszystkim płynność działania oraz niesamowita intuicyjność samego skanera. Łączenie z urządzeniem Vasco tłumaczenie odbywa się szybko za pomocą jednego przycisku, a możliwość skanowanie długich tekstów linijka po linijce sprawia, że dla mnie, konesera prasy zagranicznej, jest to wymarzone wsparcie.

Premierę urządzeń pięcio-calowych ze skanerem poprzedziło „wydanie na świat” tłumaczy z klawiaturą QWERTY. O ile dla mnie, zdecydowanego zwolennika ekranów dotykowych, to rozwiązanie nie jest jakimś wielkim krokiem w przód, to z pewnością zadowoli tych, którzy cenią sobie tradycyjną formę wprowadzania tekstu do tłumacza. Urządzenie jest wygodne i z pewnością sprawdzi się podczas biznesowych podbojów za granicą.

A co w 2017?

Rok 2016 obfitował w prawdziwe bogactwo nowych wydań, premier i pożegnań. Przesłanki mówią, że i nadchodzący 2017 nie zawiedzie nas pod tym względem, ale o tym napiszę już niebawem.

Szczęśliwego Nowego Roku
Bartosz Merech
ranking-tlumaczy.pl


Tłumacze Elektroniczne - idealny pomysł na prezent

Znów będziesz szukać prezentów w ostatniej chwili?

I znów ze stresu, pośpiechu i nerwów ostatecznie wybierzesz skarpetki/krawat/kolejny do niczego niepasujący zestaw kubków? Znów pod uprzejmymi uśmiechami bliskich dostrzeżesz tę nutkę rozczarowania i znów nie będzie ci do śmiechu? A może by tak przemienić te magiczne chwile w niezapomniany czas, równie niezapomnianych prezentów? Sprawdź moje wskazówki już dziś i uniknij zawodu, swojego i innych, tej grudniowej nocy.

Co dla wymagającego i wybrednego Ojca?

Ojciec od roku szykuje się do przejścia na emeryturę. Zapowiada dalekie podróże na nieznane lądy i dobrze wiesz, że jego słowa nie skończą się jedynie wycieczką do Kazimierza. Wiesz, że planuje co najmniej kilka wycieczek zagranicznych. Wiesz też, że jego znajomość języków i nowych technologii zatrzymała się w szkole średniej gdzie uczył się rosyjskiego. Zamiast zamartwiać się tym jak on sobie poradzi w Anglii czy Francji, które tak pragnie zwiedzić - ułatw mu to. Połóż pod choinką Vasco Traveler Premium z 5-calowym wyświetlaczem, żeby mógł swobodnie korzystać z aplikacji tłumacza, a także przewodników. Jeśli długo nie będzie się odzywał po prostu do niego zadzwonisz - bo przecież nic za to nie zapłaci.

Co podarować siostrzenicy?

Współczesne nastolatki bywają nie tylko humorzaste i rozkapryszone, one bardzo często przejawiają bardzo silne pasje. Jeśli tak jak ja, masz w rodzinie 11-latkę, która prawie 24 godziny na dobę nie odrywa swojego wzroku od smartfona - zaproponuj ciekawą alternatywę, która przy okazji może przyczynić się do poprawy stopni na świadectwie szkolnym. Świetnymi pomocami naukowymi mogą okazać się Comet V z bogatą bazą ćwiczeń do nauki języków oraz Vasco Dictionary, który dzięki brakowi dostępu do internetu pozwoli młodzieży skoncentrować się na nauce bez odrywania się, by sprawdzić co tam na facebooku.

A co dla studiującego syna?

Wycieczki twojego syna autostopem jak najdalej od domu przyprawiają cię o dreszcze i już ze sklepowej półki masz wziąć kolejny obciachowy sweter z gruszką, by tylko nie przemarzł, błądząc gdzieś w okolicach koła podbiegunowego? Zatrzymaj się i sprawdź jakie możliwości ma Vasco Traveler Solid 2. Wznowiona edycja urządzenia Vasco Travaler Solid prezentuje się wyśmienicie i z pewnością nie przyniesie twojemu synowi wstydu. Ty z kolei będziesz spać spokojnie wiedząc, że on dogada się z tubylcami w każdym kraju, nie zabłądzi dzięki mapom świata, a jak będzie wracał głodny do domu, to ostrzeże cię dzwoniąc z pytaniem “co na obiad?”.

Zwykle najbardziej problematyczne do obdarowania Ciocia Grażyna i Hania

Podarowanie książki kucharskiej byłoby tutaj swoistym faux pas. Mimo że nie widzisz się z nimi często, zawsze wspólnie spędzacie święta. Jako dzieciak dostawałeś od nich zabawki, później kosmetyki i pierwsze przedmioty przydatne w studenckim mieszkaniu. Teraz pora na to, by się im odwdzięczyć. Przydatnym prezentem może okazać się tłumacz elektroniczny, szczególnie jeśli wiesz, że Cioteczki wybierają się na pielgrzymkę do Loudres. Bogaty wybór pomiędzy Ectaco, Trano czy Vasco Translatorem z pewnością pozwoli ci na dopasowanie urządzenia do potrzeb twoich bliskich. Jeśli szukasz czegoś z bardzo dobrym kontrastem ekranu oraz intuicyjną i prostą obsługą polecam Vasco - w stosunku do swoich konkurentów na poziomie komfortu użytkownika wypada zdecydowanie najlepiej.

Mam nadzieję, że te kilka rad okaże się przydatne już teraz, a ty w wigilijny poranek nie złapiesz się w rozpaczy za głowę, gdy zdasz sobie sprawę, że zapomniałeś o prezencie dla któregoś z członków rodziny.

Porada na koniec: zanim wybierzesz się na łowy, zrób listę osób, pomysłów, a później koniecznie skorzystaj z internetowych zestawień porównujących kategorie produktów. To bardzo pomocne!

Wesołych Świątecznych Zakupów!
Bartosz Merech
ranking-tlumaczy.pl


Jak wybrać najlepszego tłumacza dla siebie?

Po pierwsze, zadaj sobie pytanie: Do czego potrzebuję tłumacza elektronicznego?
To pytanie może okazać się kluczowym. Tłumacz elektroniczny jest poręcznym, łatwym w użyciu urządzeniem, które posiada wszystkie narzędzia potrzebne do nauki języka lub porozumiewania się za granicą. Jednak wybór tego najlepszego może być procesem żmudnym i uciążliwym.
Dlatego zanim zdecydujesz się na konkretne urządzenie, warto byś dowiedział się jak najwięcej na temat możliwości jakie dostępne są na rynku, a także określił czego dokładnie ty potrzebujesz. Istotnym w trakcie wyboru tłumacza elektronicznego może okazać się zdecydowanie, jakich języków obcych chcesz się nauczyć lub jakim językiem posługują się mieszkańcy kraju, do którego się wybierasz.

Wielu podróżników zastanawia się czy istnieje język szwajcarski lub jak wiele jest “czasów” w brazylijskim. Nie, to nie jest żart!

Zanim więc wyruszysz w podróż upewnij się, że masz podstawową wiedzę na temat kraju, do którego chcesz się udać. W Wikipedii możesz łatwo sprawdzić jakim językiem posługują się tubylcy i czy w swoim tłumaczu będziesz potrzebować mandaryńskiego, kantońskiego lub malajskiego. Oczywiście możesz potrzebować również tych bardziej popularnych jak angielski, francuski, hiszpański czy niemiecki - ale te z powodzeniem znajdziesz w niemalże wszystkich dostępnych tłumaczach.
Większość języków europejskich, a także wiele azjatyckich dostępnych jest w Vasco Translatorze czy Vasco Travelerze, które naszym zdaniem doskonale sprawdzą się w codziennej komunikacji.

Niezależnie od tego czy swojego tłumacza będziesz chciał używać do nauki języków obcych czy do komunikacji za granicą - pamiętaj by już na etapie wyboru znaleźć opcję, która spełni twoje wymagania.

Jeśli planujesz zagraniczną wycieczkę lub podróż służbową wybierz urządzenie, które oprócz funkcji tłumacza zapewni ci również bezpieczeństwo i wygodę dzięki dodatkowym możliwościom. Ciekawym rozwiązaniem mogą być urządzenia posiadające nawigację GPS, przewodniki czy na przykład bazy adresów ambasad i numerów alarmowych.

Zanim dokonasz wyboru sprawdź czy urządzenie, które planujesz kupić posiada wszystkie potrzebne funkcjonalności.

Jeśli twoim głównym celem jest nauka języków najważniejszym czynnikiem do dokonania wyboru jest to czy dane urządzenie obsługuje interesujący cię język. Warto zwrócić uwagę także na częstotliwość aktualizacji oprogramowania, rozwój produktu czy samego producenta.

W sprzedaży nadal pozostaje sporo urządzeń, których producenci już nie rozwijają swojej działalności lub wręcz ją zawiesili.


Dlaczego Vasco Translator jest dobrym wyborem gdy uczysz się języka obcego?

Znajomość języków obcych pozwoli ci na diametralną zmianę doświadczeń podróżniczych, zwiększy twoje szanse na rynku pracy, pozwoli studiować za granicą, zdobywać bogatą wiedzę na temat obcych kultur, a nawet nawiązać przyjaźnie czy znajomości. Niezależnie od tego czy dany język potrzebny ci jest w celach prywatnych czy biznesowych, warto byś zwrócił uwagę na poprawność gramatyczną i leksykalną, a także na prawidłową wymowę poszczególnych zdań.
Ciekawymi propozycjami, które mogą być przydatne w procesie nauki języków obcych są Comet V czy Ectaco LUX 3. Ważne jednak byś zwrócił uwagę na to czy dane urządzenie obsługuje język, który cię interesuje. Największy wybór języków oferuje Vasco Translator, który oprócz tłumacza elektronicznego posiada funkcję konwersacji, dzięki której możesz swobodnie przeprowadzić, a nawet zarchiwizować w celu powtórki, dłuższą rozmowę. W tym urządzeniu na pochwałę zasługuje także nowoczesny i elegancki wygląd oraz łatwość użycia.

Jak pokazują badania, największym wyzwaniem podczas nauki języka obcego okazuje się być prawidłowa wymowa. Co prawda kłopotliwa wymowa w języku polskim przygotowała nas do tego by dość dobrze radzić sobie z wymową większości obcych słów - jednak nie oznacza to, że nie potrzebujemy odpowiedniej praktyki.

Warto więc zainwestować w urządzenie, które wskaże nam jak prawidłowo wymawiać słowa w obcym języku.


Kiedy możesz potrzebować urządzenia dla podróżujących Vasco Traveler Premium?

Zagraniczne podróże mogą niejednokrotnie postawić nas w nieoczekiwanych bądź nawet trudnych sytuacjach. Oprócz towarzystwa i zapasu gotówki na czarną godzinę powinniśmy kompleksowo zadbać o swoje bezpieczeństwo. Na rynku istnieje sporo różnych rozwiązań, które wydają się spełniać poszczególne potrzeby podróżnika. Szeroki wachlarz nawigacji GPS, książkowe przewodniki lub miejscowi przewodnicy, rozmówki w różnych językach oferowane w księgarniach, a nawet usługi tłumacza na miejscu w kraju, do którego się udaliśmy. Wszystkie te elementy są istotne, niestety są również bardzo drogie.

Jak więc nie zrujnować swojego budżetu i zapewnić sobie bezpieczeństwo i komfort w podróży?Warto zainteresować się urządzeniem Vasco Traveler Premium, w którym znajdziemy zarówno tłumacza elektronicznego, nawigacje GPS, przewodniki, a także tak istotne w wielu miejscach za granicą numery alarmowe czy adresy ambasad.

Ci, którzy wyjątkową uwagę muszą zwracać na swoje zdrowie i porę zażywania lekarstw znajdą również aplikację, która przypomni im o tym.

Czasami może zdarzyć się sytuacja, której nikt z nas się nie spodziewa, a nawet zupełnie nie chce. Sytuacje kryzysowe za granicą to nic przyjemnego dlatego warto zabezpieczyć się na taką ewentualność. Przydatna może okazać się baza numerów alarmowych dostępna w Vasco Travelerze. Za pomocą tej wyszukiwarki, szybko znajdziesz dostępne numery alarmowe w kraju, który cię interesuje. Dla większego bezpieczeństwa masz również możliwość skorzystania z funkcji SOS, za pomocą której dzięki jednemu przyciskowi i zdefiniowanemu wcześniej numerowi kontaktowemu będziesz mógł wezwać pomoc, a nawet wysłać dane dotyczące miejsca, w którym się znajdujesz.